Kaloryczność kawy z mlekiem zależy właściwie tylko od tego, ile mleka znajdzie się w filiżance i jak będzie tłuste. Sama kawa nie wnosi tu prawie nic, więc to dodatek mleczny „zabiera ostateczny  głos”. 

Jeśli wlewasz do kubka niewielką porcję, typową do kawy czarnej z odrobiną mleka, to najczęściej mieści się to w okolicach 20-40 kcal. Przy większej porcji (takiej, jaką tworzy się przy cappuccino czy latte) wartość rośnie, bo wtedy to właśnie mleko stanowi większą część napoju.

Różnice między rodzajami mleka wpływają na wynik, ale nie zmieniają samej zasady. Mleko 2% ma około 50 kcal na 100 ml napoju, a pełnotłuste już nieco więcej. Napoje roślinne wypadają różnie: „mleko owsiane” często zbliża się do mleka krowiego pod względem kaloryczności, napój migdałowy jest lżejszy, a sojowy z reguły plasuje się pośrodku.

Ostatecznie wszystko sprowadza się do jednej kwestii: im więcej mleka, tym wyższa jest kaloryczność kawy. Cała reszta, czyli rodzaj mleka czy proporcje, jedynie przesuwa ten wynik w jedną lub drugą stronę.