Fusy po kawie wcale nie muszą lądować w koszu na śmieci. Mają mnóstwo praktycznych zastosowań, zarówno w domu, jak i w ogrodzie. Poznaj świetny przykład na to, jak z pozornie niepotrzebnych resztek możesz wycisnąć jeszcze sporo dobrego.

Fusy po kawie możesz wykorzystać podczas zabiegów pielęgnacyjnych. Dobrze sprawdzają się jako naturalny peeling do ciała. Wystarczy zmieszać je z odrobiną oleju kokosowego lub oliwy z oliwek, albo dodać do swojego żelu pod prysznic. Delikatnie złuszczają naskórek i pobudzają krążenie. Możesz też uzupełnić nimi maseczki na twarz w kremie lub dodać do domowych masek z jogurtem lub jajkiem. Fusy po kawie zawierają przeciwutleniacze, które odżywiają naszą skórę.

Fusy dobrze neutralizują zapachy. Jeśli je wysuszysz, możesz wsypać do miseczki i postawić na półce w lodówce, szafce lub stojaku na buty, gdzie wchłoną nieprzyjemną woń.

Dobry pomysłem jest też wykorzystanie fusów w ogrodzie. Są one neutralnym nawozem, który zawiera wiele dobroczynnych dla roślin związków jak fosfor, azot i potas. Szczególnie lubią je kwiaty kwasolubne, czyli hortensje, paprocie, skrzydłokwiaty. Możesz wymieszać fusy z ziemią w donicy lub zalać wodą i podlewać kwiaty czy warzywa na działce. Fusy sprawdzą się też jako nawóz do trawnika. Nie przesadzaj jednak z ich ilością, bo mogą zbytnio zakwasić glebę.

Możesz też wykorzystać je do czyszczenia przypalonych garnków czy jako barwnik do DIY. Krótko mówiąc: kawa jest pożyteczna nie tylko od środka filiżanki!